Tak dawno mnie tu nie było, że zastanawiam się, czy ktoś mnie jeszcze pamięta. Zaiste, złożyło się na to dużo czynników: zmęczenie, brak czasu, nauka i brak weny. Nic jednak nie może mnie usprawiedliwić. Odkryłam za to, że stęskniłam się za tym, co jest na tej stronie. Przedstawiam więc wiersz Herbata. Trochę na przeprosiny, trochę przez wenę, trochę na zimowe dni, gdy nic nie jest w stanie pomóc lepiej, jak filiżanka herbaty.
Herbata
Siedzę wśród zegarów
Potocznie zwanych zgubą czasu
Ale mam antidotum
Trzymam je w ręce
Filiżanka
Z rzeźbionym uszkiem
A w środku
Herbata
Moje antidotum
Na uciekający czas
Aromat zatrzymuje zegary
Działa na zmysły
Koi je
Pobudza
To moja chwila
Gdy czas nie istnieje
Gdy jestem sama
W krainie błogości
Spokoju.
Dziękuję, jeśli przeczytaliście to całe. Bardzo przepraszam raz jeszcze za nieobecność.
Pozdrawiam, Fleur
One Response to Herbata