Wiersz zainspirowany twórczością Mirona Białoszewskiego.
noc,
lampy gasną,
tylko jedna mała duszyczka,
nie śpi- rozmyśla,
nie przychodzi jej to na dobre
nazajutrz,
po południu,
ta sama,
mała dziewczynka,
położyła się na chwilę,
tak dla wypoczęcia,
lecz nie,
poza łóżkiem jest otchłań,
znika,
odpowiedzialność przyszła,
strąca dziewczynkę z łóżka,
Lekcje odrobić!
innym razem,
dziewczynka się nudzi,
irytujące to leżenie,
nuda,
sięga po książkę,
lepiej…
Tik tak, tik tak,
Czas płynie,
zdecydowanie za szybko,
minęła jedna godzina,
druga,
ona dalej leży i czyta,
pogrążona w błogim,
i nieprzerwanym,
relaksie…
Wiersz wrzuciłam na prośbę MrsDalloway. Jeśli ktoś naprawdę chciałby widzieć więcej postów, proszę w komentarzach pod tym wpisem napisać temat dla opowiadania, które ewentualnie mogłabym napisać.
Pozdrawiam, Fleur
One Response to Leżenia